Frankowicze, kto winny?

Frankowicze, kto winny?

Frankowicze to bardzo szczególna grupa kredytobiorców występująca nie tylko w krajowym systemie bankowości detalicznej, ale wręcz na poziomie międzynarodowym, unijnym. Nad problemem frankowiczów pochylała się polityka, największe instytucje kontrolne, a nawet same banki poprzez wydzielenie funduszy na ugody, a to zaledwie początek problemów. Kto w tej całej historii ponosi największą winę i czy można w ogóle mówić o „winie”, a raczej o ryzyku spekulacyjnym w najczystszej formie?

Jak dobrze ocenić problem?

 Kredyt hipoteczny można było zaciągnąć jeszcze kilka lat temu w polskich złotych, albo we franku szwajcarskim, tzw. denominacja w walutach obcych, ale do czego to prowadziło? W kredycie złotówkowym główne ryzyko dotyczy zdolności kredytowej, zdolności zarobkowania konsumenta, a kolejne wiąże się ze zmianą polityki monetarnej, a konkretnie stóp procentowych. W skrócie niskie stopy procentowe sprzyjają decyzji o podpisaniu umowy kredytowej, a wysokie odstraszają kredytobiorców przez nadmierne koszty, a jednocześnie wywołują presję na „pokonanie” inflacji. Z tego powodu właśnie w 2021 roku dyskutuje się coraz szerzej nad potrzebą podniesienia stóp procentowych, bo przekroczenie pewnego poziomu inflacji, powyżej celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego wymusza po prostu takie działania. W kredytach frankowych poza wymienionymi ryzykami pojawia się też spekulacja wartością franka szwajcarskiego w stosunku do polskich złotych. A co to oznacza? Jeżeli złotówka osłabia się w stosunku do franka szwajcarskiego kredytobiorca płaci znacznie większą ratę, a jeżeli się umacnia płaci odpowiednio mniej, co przekłada się też w dużym stopniu na zdolność kredytową. A wartość par walutowych zmienia się i to nie tylko przez politykę monetarną, ale również zwyczajne działania ekonomiczne, wymianę handlową. Nowoczesna gospodarka to po prostu globalizacja, układ naczyń połączonych. Jedna decyzja, nawet niewielkiego kraju w odniesieniu do stóp procentowych pociąga często decyzyjność największych graczy – realna potrzeba zachowania równowagi. Ale wracając do tematu frankowiczów, kto tak naprawdę ponosi winę? Z jednej strony kancelarie zajmujące się kredytami frankowymi mówią, że to głównie wina banków, bo nie informowały konsumentów o ryzyku spekulacyjnym, albo ustalały mało efektywne widełki spłaty, za wysokie marże. Z drugiej strony niektóre kancelarie pomoc frankowiczom uwzględniające w swojej ofercie mówiły już lata temu, że każdy kredytobiorca przed podpisaniem umowy powinien sprawdzić wszystkie warunki, na co w ogóle się decyduje. A kredyt hipoteczny to nie żarty, tylko często zobowiązanie na całe życie, wymagające wręcz wsparcia prawnego. Prawnik kredyty frankowe pewnie odradzi, ale już nie musi tego robić w praktyce, bo sektor bankowości detalicznej udziela już kredytów hipotecznych tylko w walucie zarobkowania klienta. To dobrze, ponieważ z systemu usunięto spekulację walutami. Można powiedzieć, że wina leży i po stronie frankowiczów pragnących zaoszczędzić, wzmocnić zdolność kredytową na pierwszym etapie współpracy z bankiem. Z drugiej strony wszystkie instytucje zajmujące się sprawną frankowiczów potwierdzają, że banki detaliczne w umowach kredytowych stosowały całą masę klauzul niedozwolonych. Każda kancelaria wychodząca z pomocą frankowiczom potwierdza tendencję.

Żerowanie na pragnieniu własnego mieszkania

 Dostęp do kredytu hipotecznego to temat wrażliwy, decydujący o przyszłości, często wielu pokoleń, całych rodzin. Kredyty frankowe i pomoc frankowiczom to teraz pojęcia bardzo przykre, bo bazują na chęci człowieka do zabezpieczenia zwykłego standardu życiowego, często kosztem lat wyrzeczeń. Z tego powodu nie dziwi pragnienie wymierzenia sprawiedliwości ogromnym korporacjom finansowym pragnącym jedynie zysku i to często nieadekwatnie dużego w porównaniu do poświęcenia kredytobiorcy. Ogromne wahania na rynku walutowym pozbawiły wielu kredytobiorców dachu nad głową, właściwie bez możliwości wzmocnienia zdolności kredytowej w tak krótkim czasie. Niektórzy kredytobiorcy musieli sprzedać nieruchomości, a i tak pozostali z długiem niemożliwym do uregulowania w normalnych warunkach finansowych, roboczych. Pomoc frankowiczom, oczywiście prawna i instytucjonalna, o społecznościowym charakterze to bardzo ważna sprawa umożliwiająca przekształcenie właściwie całego systemu kredytowania w kraju, a w perspektywie na poziomie całej Unii Europejskiej, chociaż to bardziej spekulacje.

Zobacz również:

 

Pozytywne wyroki większości rzeczy i tak nie naprawią

Frankowicze śpią już nieco lepiej ze względu na liczne, pozytywne wyroki potwierdzające, że kredyty frankowe były instrumentami pochodnymi, do tego mocno toksycznymi z nasyceniem umów klauzulami niedozwolonymi. Niestety kredyty frankowe to problem nie tylko ekonomiczny, ale wręcz społeczny, trudno mierzalny ze względu na emigrację, rozpad rodzin i wartości. Długoterminowy kredyt hipoteczny, nawet zaciągany w złotówkach to duże ryzyko, a denominowany w walutach obcych to prawdziwa bomba z opóźnionym zapłonem, co niestety pokazała praktyka.

degress11

Related Posts

Czym zajmuje się kancelaria prawna?

Czym zajmuje się kancelaria prawna?

Jak znaleźć najlepszy warsztat samochodowy w okolicy?

Jak znaleźć najlepszy warsztat samochodowy w okolicy?

Kawa, jeden z najpopularniejszych napojów na świecie

Kawa, jeden z najpopularniejszych napojów na świecie

A miało być na całe życie…

A miało być na całe życie…